OTOMIN - Malownicza wieś znajdująca się na peryferiach Gdańska. Położona w obrębie Obszaru Chronionego Krajobrazu Trójmiejskiego Parku Narodowego: przepiękne lasy, jezioro, strumyki i liczne oczka wodne, oraz niezliczone bogactwo zwierząt. Niepowtarzalny klimat i różnorodność atrakcji, bez względu na pore roku przyciagają rzesze turystów. Wybierają oni różne formy wypoczynku aktywnego: od pływania i innych sportów wodnych, jazdy na rowerze, po przez spacery, jazde konną, aż po narciarstwo biegowe i kuligi. Można też wolny czas spędzić na: poznawaniu tradycji, rozkoszowaniu się specjałami regionalnej kuchni, lub po prostu wypoczywać korzystajac z walorów przyrody.

    Na pewno każdy znajdzie tu coś dla siebie!

    •  JEZIORO OTOMIN - otoczone wzgórzami morenowymi porośniętymi pięknym bukowym lasem to niepowtarzalne miejsce na wypoczynek i spacer (ścieżka wokół jeziora).

    •  GÓRA BURSZTYNOWA – najwyższe wzniesienie w okolicy ok. 160 m.n.p.m znajdujące się 3 km w gląb lasu w kierunku sąsiedniej wsi Bąkowo; w czasach przedwojennych byla tam odkrywkowa kopalnia bursztynów.

    •  POMNIKI PRZYRODY – 4 dęby liczące ok. 400 lat rosnące tuż przy „ Głównej plaży” jeziora, ochrzczone w 2003 roku przez mieszkańców i nazwane: Otomin, Odymina, Dziwan, Wojciech.

    •  ZABYTKOWE OBIEKTY BUDOWLANE – leśniczówka i obora, trafostacja, kilka domów mieszkalnych z początku XX w.

    •  SZLAK ROWEROWY „ PĘTLA OTOMIŃSKA”- jedenasto kilometrowa trasa powstałla w 2001 roku; rozpoczyna się przy osadzie Wróblówka w sąsiedztwie Obwodnicy Trójmiasta i prowadzi lasami do jeziora Otomin, następnie wokół jeziora gdzie znajdują się przystanki i liczne ciekawostki przyrodnicze aż do centralnej części Otomina- leśniczówki gdzie zaczyna sie ścieżka edukacyjna.

    •  SZLAKI TURYSTYCZNE I SCIEŻKA DYDAKTYCZNA – Nad Jeziorem Otomińskim zbiegają się 3 szlaki turystyczne PTTK: czarny- Wzgórz Szymbarskich, zielony- Skarszewski, niebieski- Kartuski co wpływa na atrakcyjną lokalizację tej miejscowości; również nad Jeziorem ma swój początek przyrodnicza ścieżka edukacyjna o długości ok. 2,5 km, składająca się z 12 przystanków oznakowanych tablicami informacyjnymi, biegnąca wzdłuż jeziora po przez las bukowy aż do łąk sąsiedniej wsi Sulmin.

     

    Otomin sięga historią aż do czasu epoki kamienia (4200 lat p.n.e - 1700 lat p.n.e.), kiedy to pierwszy człowiek osadził się na tej ziemi, a nazwa OTOMIN pochodzi od legendy:

    „Na gdańskiej wysoczyźnie jest piękne jezioro, które nazywa sie Otomińskie. Nazwa ta pochodzi od imienia rycerza, który koło jeziora miał swój gród. W tym pięknym jeziorze mieszkała cudowna syrenka, która nazywala się Odyminka. Tak zwał ją ten rycerz, bo mu się podobała. Ludzie mówili o niej po prostu: Odymina. (...)

    Rycerz Otomin tak się w Odyminie rozmiłował, że co dzień wychodził nad brzeg jeziora i prosił, by do niego przypłynęła. Ona też go polubiła. Był dobry, pięknie się prezentował i wydawał się jej wierny.

    Ale w tamtych czasach każdy rycerz mial nad sobą jeszcze możniejszego rycerza; Otomin miał króla. Pewnego razu król wezwał go do siebie, na swój dwór. (...)

    Przy pożegnaniu Odyminka wręczyła ukochanemu cudowne kwiaty, z których uwiła wianek na jego hełm. (...) Prosiła też Otomina, aby nikomu nie zdradził jej imienia i miejsca pobytu, ani nie wyjawił skąd ma te kwiaty. On przyrzekł, nawet przysiągł, że nigdy jej nie zdradzi.

    Wianek mienił się różnymi barwami, błyszczał w słonku. Otomin pędził przez dni i noce na dzielnym, ostrym rumaku do swojego pana i władcy, a za nim ciągneła się smuga swieżej woni. Aż ludzie oglądali się i dziwili tej wspaniałości, dziwiły się też ptaki. Skowronki śpiewały, a on przypominał sobie śpiew Odyminki. Czasem jednak i wrony zakrakały, jakby wietrzyły nieszczęście.

    Ale Otomin o tym nie mysłał, bo był młody, mocny, gibki, w rycerskiej sztuce wyćwiczony, w bitwach obyty.

    Jak tylko wjechał przez szeroką bramę królewskiego grodu, od razu zwrócił na siebie uwagę wszystkich dworzan. Zaczęli szeptać o jego przepysznych kwiatach. Zaraz też musiał się stawić przed oblicze pana, a ten zaciekawiony zapytał: - Skąd masz, mój wasalku, te cudowne kwiaty? Kto ci je dał? Otomin spuscil oczy i nic nie powiedział. – Ja też chciałbym mieć takie kwiaty. Twój hełm przystrojony, a mój, królewski nie?

    Rycerz znowu nie odpowiedział. Teraz król się rozgniewał i przez zaciśnięte zęby rozkazał:-Precz! Otomin musiał odejść, znaczyło to, że król go może nawet wygnać z kraju. Kiedy znalazł się za bramą grodu, był bardzo zatroskany, ale nadal pięknie przystrojony wiankiem. I takim go dostrzegła księżniczka, córka króla. A śliczna była bardzo. (...) Mogła oczarować każdego rycerza, ale swojej ręki nie chciała dać żadnemu. Na te piękną panne natknął się wyjeżdzający Otomin i od razu został przez nią zniewolony. Nie mógł od niej oderwać oczu. – Skąd, waleczny i przystojny rycerzu, masz te wspaniałe kwiaty? – zapytała księżniczka.

    Otomin stanął nieśmiały i słaby jak chłopczyk. Padł na niego zły urok, zapomniał o przysiędze danej Odymince, kolana sie pod nim ugieły. Patrzył i patrzył w bystre, przepiękne oczy dziewczęcia. W końcu wymamrotał:- Odyminka. Odyminka z mojego Jeziora Otomińskiego...

    Ledwie te słowa wyrzekł, wianek zszarzał, zwiądł i spadł z jego hełmu. I było po wspaniałych kwiatach.”

     

    Józef Ceynowa

      „Dobro zwycięża, Legendy z Kaszub i Pomorza”

    Gdańsk 1985